Drużyna polskiej piłki nożnej na pościeli

Niejednokrotnie zastanawiałam się, gdzie jest granica w rozpieszczaniu dzieci. U mnie w domu jest to temat bardzo na czasie, ponieważ jestem matką jedynaka. Mój syn dostaje ode mnie wiele miłości, ale też staram się nie wyrządzić mu krzywdy nadopiekuńczością. Tak samo jest z rzeczami materialnymi.

Prezent dla fana: poszewki z Lewandowskim

pościel lewandowski pzpnCzęsto przyglądam się matkom innych dzieci, bądź podpytuję je, co sądzą o tym, że chcę dziecku kupić na przykład nową pościel. Wydaje się to z boku niedorzeczne, ale momentami, jako matka jednego dziecka to nie wiem, czy ta pościel jest mu potrzebna, czy to po prostu kolejny kaprys. Michaś jest fanem piłki nożnej i bardzo chciałabym, by rozwijał się w tym kierunku. Dlatego gdy zobaczyłam, promocję na pościel lewandowski pzpn, miałam odruch, by mu ją kupić. Byłby w siódmym niebie! Ale od razu zapala mi się ostrzegawcza lampka. Ma przecież dwa inne komplety. Ostatnio dostał pościel w rybki od mojej siostry. Czy komplet PZPN-u nie jest przesadą? A jeśli go wychowam na człowieka roszczeniowego, który przyzwyczai się do łatwych rzeczy? Nie byłam jednak pewna, czy w dziedzinie rodzicielstwa znam inne autorytet oprócz moich rodziców. Oczywiście zadzwoniłam do mamy i zapytałam, co sądzi o pościeli z Lewandowskim. Jej odpowiedź zaskoczyła mnie i rozbawiła. Powiedziała, że skoro ja mam dylemat to oni dadzą ją od siebie, jako prezent z ich podróży zagranicznej. No proszę! Dziadkom wolno rozpieszczać wnuki! Prawda jest taka, że chcę rozwijać w moim dziecku pasje, chcę go rozpieszczać, ale w granicach rozsądku.

Babcia z dziadkiem, jak obiecali, zjawili się dwa dni później, z prezentem, który kupiłam w internetowej promocji. Moje dziecko oczywiście nie było świadome małego oszustwa. Ja wyszłam z twarzą, dziadkowie wyszli na wspaniałych, a dziecko było zachwycone. Tak się aż trzy pyszne pieczenie na jednym ogniu przyrządza.